Battlefield Calixis

Dziennik Naamana, Wpis V

Betrayal at Charybdis

Pan Bąbelek miał ukryte trike’i z których skorzystaliśmy, jak się spodziewaliśmy, kilku nomadów nie zatrzymało ich na długo. Szybko do nas doskoczyli, poruszali się na metalowych koniach o wielostawowych kończynach.
Kronikarz użył swych mocy i zniszczył jednego w olbrzymim wybuchu energii spaczni, jednak nadwyrężył się i na szczęście skończył na ten dzień ze sztuczkami. Zniszczyliśmy jeszcze paru, ich rękawice strzelały zielonym płomieniem, który zwykle nie wyrządzał nam szkody, jednak kilka szczęśliwych strzałów przebiło mój pancerz. Szybkie użycie Narthecium, trochę klajstru i stymu i mogłem wrócić do walki w pełni sprawny.
Wilki okazały się być dość twardymi przeciwnikami, zdolnymi przeżyć bezpośrednie trafienie z rakiety ppanc. Jednak Pan Bąbelek urywał im głowy gołymi rękoma, tym bardziej potwierdzając fakt że jest wynaturzeniem. Zaafiel unieszkodliwił jednego wypruwając mu wnętrzności i odcinając głowę – poznaliśmy ich słaby punkt. Antena na głowie, jeśli została zniszczona sprawiała że składał się niczem domek z kart powalony dechem Imperatora.
Po śmierci kilku maszyny wykazały się tchórzostwem i odjechały. Nie ścigaliśmy ich. Pan Bąbelek pokazał że jest zdrajcą i tchórzem i odjechał w siną dal. Następnym razem pozna co to gniew Mrocznych Aniołów.
Dostaliśmy się na orbitę na nasz statek. Wydaliśmy rozkaz zbadania księżyca, jako że istniała plotka że Wilki z Kala pochodzą z drugiej strony księżyca. Zwiad nic nie znalazł. Otrzymaliśmy natomiast wiadomość astrotelepatyczną od Strażników Burzy. Nakazali wstrzymać się z działaniem aż nie przybędzie ich przedstawiciel za kilka dni.
Najlepszym tropem na wyśledzenie wilków z Cala było wyśledzenie sygnału, który każdy z nich odbierał. Do tego celu mieliśmy zamiar użyć głowy jednego z nich. Jednak pojawiły się problemy – Inżyprorok Kaspersky stwierdził że głowa należy do jednego z Żelaznych Ludzi – Extra Herezji z Mrocznych Wieków Technologii i aby podpiąć się do niego potrzeba dużego źródła energii i mocy obliczeniowej. Z tego powodu musi być to albo on albo potężny kogitator np. statku albo dzielnicy. Nie chcieliśmy ryzykować zasobów, więc postanowiliśmy poczekaż aż Inżyprorok skończy z kogitatorem kopca. Jednak starcie go zabiło, a i tak straciliśmy kontrolę nad systemami kopca.
Ktoś zapłaci za to. Czekanie nam nic nie dało. Czas działać. Każdy wróg Imperatora mniej, to jeden krok bliżej ku zwycięstwu i uratowania tego przeklętego świata.

Comments

Witold_Fiore_Hess LukaszWojcik

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.